Pomińmy kwestię rzekomego "frajerstwa" Value FIZ, skomentuję zawarte we wpisie pobożne życzenia dotyczące rynku nieruchomości.
Otóż sytuacja nie wygląda różowo dla deweloperki, wygląda fatalnie.
Stopy procentowe idą w górę, mamy coraz większe ograniczenia w przydzielaniu kredytów, co prowadzi do obniżenia popytu na mieszkania. Nie ma żadnego wielkiego ssania na mieszkania. Nie wiadomo, co się stanie z tymi Ukraińcami, którzy tu przybyli, tempo migracji już zdecydowanie spadło, a niektórzy wracają do siebie wiedząc, że zachód Ukrainy nie jest zagrożony. Część Ukraińców wyjedzie na zachód, już dużo więcej niż te 2 miliony uchodźców się w Polsce nie pojawi. Większość z nich jest biedna, nie stać ich na nowe mieszkania ani drogi wynajem.
Owszem, przez nierównowagę popytu i podaży ceny najmu nieco pójdą w górę, ceny sprzedaży może też, ale mniej. Wzrośnie stopa zwrotu z wynajmu, co jednak będzie zgodne z oczekiwaniami i wyceną ryzyka inwestowania w naszym kraju, bo wzrosła szansa na to, że i Polska kiedyś zostanie zaatakowana (nie mówię, że to się stanie na pewno, ryzyko jest niskie, ale niezerowe i musi być wycenione w inwestycjach).
Z kolei sytuacja na rynku surowców i materiałów wygląda fatalnie, koszty budowy wzrosną i to znacznie mocniej, niż ceny samych mieszkań, które przy wysokich stopach procentowych może wzrosną nieco nominalnie, ale niżej od inflacji.
W takich warunkach ciężko będzie o nowe, rentowne inwestycje.
Sam Triton może trochę zarobi na wynajmie (w końcu, bo ten segment był trwale nierentowny i przynosił im tylko straty), ale w obecnej sytuacji można zapomnieć np. o rozpoczęciu budowy kolejnego etapu inwestycji Winnica w Białołęce, na co większość inwestorów tej spółki od dawna czekała. Jeśli nie dali rady wystartować z tym etapem w ciągu ostatnich kilku lat, na szczycie hossy nieruchomości, przy niskich stopach procentowych, to nie dadzą rady też teraz. Sprzedaż Country też wkrótce wyhamuje.
Zapomnijcie o tym, że Triton będzie zarabiał dużo na deweloperce, porzućcie pobożne życzenia o "ssaniu na mieszkania", bo Ukraińcy przyjechali, ssanie na mieszkania było w Polsce od 2017 roku, a Triton prawie nic nie zarobił.
Tu jedyną szansą dla akcjonariuszy na godziwy zarobek byłyby dezinwestycje, wyprzedaż majątku spółki i wypłata wysokiej dywidendy lub skup akcji z tej kasy, co się nie stanie, nie chce tego zarząd i główni akcjonariusze.
Marzenia o grubych zyskach z deweloperki lub dywidendzie (w sytuacji, gdy spółka nie wypłaciła jej od debiutu) są śmieszne.