Ok rozumiem,
Temat jest prosty. Maja umowę poufności aby prowadzić negocjację i ustalać warunki.
Jest to całkowicie normalna praktyka, wystarczy popatrzeć na fundusz emerytalny PZU Złota Jesień.
Dla przykładu gdybyśmy otworzyli we 2 taki fundusz, chcielibyśmy zainwestować w Borutę to nie na rękę by nam było aby każda propozycja, każdy punkt który jest negocjowany trafiał do opinii publicznej a tym samym do konkurencji.
Upraszczając moją wypowiedź:
Funduszowi jak i Borucie zależy aby negocjacje odbyły się w "ciszy" bez spekulacji, można zauważyć że boruta nie sypie ESPI co 2 dni jak nie które pseudo spółki dla podbicia kursu.
Fundusz nie dostanie więcej czy mniej informacji, jedynie w tajnym środowisku będą odbywały się negocjację - z tego komunikatu tak to zrozumiałem i powtarzam nie jest to praktyka z kosmosu tylko rzekłbym coś normalnego.