Zadałem sobie dziś trochę trudu i przejrzałem wszystkie infa od początku tego ,,cuda"-to co się nasuwa na pierwszy rzut oka to ilość transakcji przeprowadzonych na akcjach eminenta ,potencjalne umowy ,które nie doszły do skutku a miały być rozliczone w poprzednim roku...itd. itp. Zastanawiam się do czego jeszcze posunie się tzw . zarząd w celu poczęstowania ta makulaturą ,,potencjalnych nabywców" ?? Dzisiejsze info to już chyba akt desperacji albo sondowanie akcjonariuszy -umowa ustna ???
Odnoszę wrażenie że to gra w tzw. ,,trzy kubki" a nie regulowany rynek..
A ,, etatowi' coś dziś milczą- dziwne,bardzo dziwne.....