Zależy od wielu czynników:
1. sąd musi się zgodzić na rozpoczęcie postępowania sanacyjnego
2. wierzyciele muszą się zgodzić na przyjęcie układu (zależy co zaproponują, bo sanacja przewiduje również konwersję długu na akcje, a na to w tej chwili to chyba nikt nie pójdzie)
3. najważniejsze - handlowcy muszą stanąć na wysokości zadania i średni miesięczny obrót zrobić na poziomie 2 mln zł
to szansa jeszcze jest.
Wystarczy sobie przeanalizować sprawozdanie finansowe za 2015r (najlepszy dla spółki). Stamtąd mamy wszystko czarno na białym.
Załóżmy, że sprzedaż zwiększy się o 20% ( w 2015 - 20 mln zł) i proporcjonalnie zwiększą się koszty (pod warunkiem, że ktoś tych kosztów będzie pilnować), koszty finansowe niech będą na tym samym poziomie to zysk netto powinien wynosić ok 4 mln zł. Z tego pewnie jakieś 2,5 mln zł na spłatę kredytów, więc spółce powinno zostać w ciągu roku 1,5 mln na dodatkową spłatę wierzycieli. Proste jak budowa cepa.
Pytanie tylko ile trzeba dołożyć do tego 1,5 mln żeby zaspokoić wszystkich wierzycieli, bo zobowiązań krótkoterminowych zgodnie z raportem za IV kw 2017 jest ponad 20 mln z czego 2,4 mln do obligatoriuszy, którzy jutro mają posiedzenie.