Dnia 2025-07-17 o godz. 07:48 ~007 napisał(a):
> Ale nie angażujmy w to polityki czy ambicji politycznych, tylko oceniajmy rzeczywistą możliwość. Czy możliwa jest upadłość, gdyby te wszystkie plany nie dały by oczekiwanego rezultatu i poprawy sytuacji w spółce?
Ale dlaczego nie angażować w to polityki? Przecież PKP Cargo "siedzi" na polityce i moim zdaniem, gdyby był dramat, to rząd rzuciłby koło ratunkowe. Za duża firma, by pozwolić jej upaść jako narodowemu przewoźnikowi i w łatwy sposób oddać pole konkurencji. To raz. A dwa, że politycznie byłby to samobój. Kto się na to zdecyduje?
Nawiasem rzecz biorąc, o ile wiem z medialnych artykułów, to cały bałagan narobił były szef rządu, który nakazał zrywanie kontraktów pod przewóz węgla dla ludności. Zrobił to bez względu na konsekwencje, a te, teraz trzeba sprzątać z bólem i wysokim kosztem.