Ciekawe jakie zlecenie złożył sprzedający? PKC?
Przecież nie miał gwarancji, że będzie popyt po 11,40.
Nawet jeśli wcześniej to sprawdzał w czasie TKO.
Chyba, że wiedział, że jest tam popyt.
Albo było to Biuro Maklerskie, które musiało sprzedać akcje klienta kupione z kredytu.
Ma ktoś inne wytłumaczenie?