Pisałem o tym wcześniej. Z mojego doświadczenia z IT, przejęcie projektu po kimś, to trudna i niewdzięczna rzecz. Także wszystko rozbija się o to, kto odszedł i czy ktokolwiek zostanie, bo dzisiaj też jest dzień na wypowiedzenia i zwolnienia.
Może to w ogóle jest rozgrywka prezesa K. Chciał doprowadzić do pełnego resetu, ale żeby uniknąć zarzutów o rozmontowanie zespołu, postawił im tak twarde warunki, żeby nikt ich nie chciał zaakceptować. Teraz za miliony w kasie wdroży produkcję symulatorów w biurach Playway i będzie dokładnie to, co planował od początku.