Wystarczy kilku solidniejszych inwestorów i żadnych szans na przymus. Na przymusie popłynąłem tylko raz na 6000 zł czyli grosze na Barlinku. Teraz już wiem, że płynne spółki są na to bardziej narażone niż warzywniaki. Potem odbiłem sobie 250% na Fortunie. Ale i tak bombą była Amica. Tu ryzyko przymusu moim zdaniem prawie nie istnieje.