Dnia 2021-11-02 o godz. 07:49 ~Miro_fan napisał(a):
> Widzieliście wpisy na temat premiery 5 listopada? Czyli jednak pracowali nad grą i wersja Xbox… ktoś tu wcześniej pisał, że się nic nie dzieje w tym temacie.
Ja to pisałem... Wielokrotnie. Widać jednak wciąż za mało, bo nie do każdego dotarło. Nie chodzi o to by wypuścić trupa na dwudziestą z kolei platformę. Bo to tylko sprawia wrażenie, źe coś się dzieje. A prawda jest taka, że gra jest martwa. Niech dowodem na to będzie fakt, że jakiś czas temu sprawdziłem dzienny ranking i osoba na pierwszym miejscu miała rozegrane 5 gier tego dnia. Gwarantuje ci, że z botami, bo trafienie na żywego gracza nie tylko nie graniczy z cudem, ale jest po prostu niemożliwe.
Firma wypuściła gniota, który był martwy od dnia premiery. Pomimo długiej bety i fajnego odzewu społeczności spółka zdecydowała się na premierę gry w stanie niemal nie zmienionym przez co gra jest nie tylko toporna, ale zepsuta u samej podstawy designu. Od dnia premiery aktualizacje przyniosły 3 "znaczące" zmiany: balans (osłabienie) amazonek*, zmiana modelu biznesowego** i odblokowanie dodatkowej kampanii (2-giej z 5-ciu czy 6-ciu). To tyle na trzy lata. Przez dwa lata nie wypuszczono ani jednego dodatkowego zestawu kart. A wystarczy zobaczyć jak często nowe zestawy wypuszcza MtG: Arena, Ethernal card game czy Gwint. Nawet fizyczne karciarki wydają 3-4 sety rocznie. Mark Rosewater odpowiedzialny za papierowego MtG twierdzi, że firma już dziś wie, co wydadzą za dwa lata. A tutaj nic... Gra jest martwa.
I można się oszukiwać, że coś się dzieje, bo gra wychodzi na nową platformę i zdobędzie dwóch nowych graczy. Ale tak na prawde jest to marnowanie zasobów i mydlenie oczu inwestorom.
Że też musiałem to po raz kolejny tłumaczyć...
* Amazonki nadal są najmocniejszą frakcją w grze
** Dziś za grę trzeba zapłacić, choć nadal jest w kategorii Free ro play na steamie. Nie chce mi się tłumaczyć dlaczego ten model biznesowy to bardzo zły pomysł.