Ok.
Węgiel będzie jeszcze nawet potrzebny w następnych latach, może do czasu wybudowania elektrowni atomowych w Polsce.
Potem będzie potrzebny trochę mniej, też przemysł farmaceutyczny jest oparty na węglu, ale popyt na ten surowiec będzie z czasem stopniowo wygasał, na rzecz atomu, czy też np. OZE.
Wogóle myślę, że ludzkość kiedyś rozwinie się tak bardzo, że zapotrzebowanie na sztucznie wytworzoną przez człowieka energię całkowicie przeminie i Królestwo Niebieskie w końcu zapanuje nad światem. :) Ale to myślę, że się stanie dopiero za życia kolejnego pokolenia. :)