Panie żeglarzu, proszę dokładnie przeczytać moją wypowiedz nawiązującą do pana wypowiedzi. Z pana wypowiedzi można wywnioskować, że jedna strona na dzień dzisiejszy chce osiągnąć porozumienie co wcale nie wynika, że chce tego druga strona. To nie tylko chodzi o obawy inwestorów ale suchą na zimno kalkulację. Inwestorzy z tego co tu można wyczytać na forum wiele razy zostali wręcz oszukani co do terminów poszczególnych wydań gier i ich rzeczywisty stan ukończenia prac. Pan rozumiem wypowiada się z ranienia spółki lub jest opłacany przez spółkę. Jeśli tak to niech pan z taką pewnością nie wciska kitów , że wszystko „w domyśle” będzie dobrze. Bzdura, bo nie wiecie co druga strona planuje, czy chce ugody, na jakich warunkach, itp. oraz to kiedy spółka będzie wstanie przynosić odpowiednie zyski co się może przełożyć na długie wielomiesięczne lub w latach czekanie. Liczą się suche fakty a nie udawany optymizm. Ale cóż reprezentuje pan firmę o wyrobionej złej reputacji.