Mówisz, że trzeba być ciołkiem, żeby teraz sprzedawać, tak. No to mówię ci, że niedługo będzie można mieć albo dwa razy więcej akcji albo tyle samo i jeszcze gotówki zostanie.Przecież jak to się otworzy to, jak to mówią, chwila-moment i jesteśmy poniżej zeta i nie ma się co łudzić, że wtedy to zacznie się handel i będą wzrosty. A wiesz dlaczego? Ano dlatego, że w II półroczu 2012 będzie 80 k zł straty, a w 2013 może być strata za cały rok ponieważ jest większe prawdopodobieństwo, że w 2013 roku będzie kontynuacja II-go półrocza 2012 niż zmiana trendu. Więc, po pierwsze po co trzymać jak będzie taniej, a w dodatku możesz zachować swój stan posiadania i jeszcze uwolnić trochę gotówki. Moje osobiste zdanie jest takie, że przez 2-3 najbliższe lata pieniądze zainwestowane w BDG zostają zamrożone i nie będzie z nich żadnego pożytku, nie będą pracować. Natomiast zejście poniżej 50 groszy naprawdę jest możliwe. I nie ma co liczyć na to, że pojawi się Marszałek na Białym Koniu i zrobi tutaj wzrost na 3 zł.