Miałem ciotkę, która przed wojną jako dziecko mieszkała w wielu majątkach ziemskich. Jej ojciec był wynajmowany do zarządzania bankrutujących gospodarstw. Poznała i przyjaźniła się z arystokratami i kucharkami. Zawsze mi powtarzała, niezależnie od urodzenia i posiadania są ludzie uczciwi i MARNI.