Dwa razy już nie opublikowali poniższej treści !
O. da mało, aby nie drażnić wyborców (bo powszechnie inwestor giełdowy to spekulant, który niegodziwie się dorobił i ma pieniądze - jest winien).
O. da np. 17 zł (jak na debiucie), a później "niedobry" sąd lub "niedobry" zachodni audytor (np. deloitte) ustali cenę wyższą i "każe" dopłacić wszystkim. I wilk syty i owca cała !
Akcjonariusze odbiorą swoje, a nowa ekipa zyska wyborców.