Wikana a może bardziej Sanwil jest przykładem , gdzie trzeba się było uzbroić w cierpliwość . Takich wieloletnich śpiochów jest na GPW więcej . Skoczkowie , którzy wyskoczyli już dawno przecierają oczy ile kursy tych spółek poszły w górę . Rzeczywiście na dużej płynności można próbować łapać górki i dołki . Tam się rzeczywiście gra w dosłownym tego słowa znaczeniu . Obroty wynikają często z kupna i sprzedaży w ciągu sesji .Jednak największy sukces osiągają inwestorzy , którzy inwestują w spółki z powodów fundamentalnych .Łapanie za to górek i dołków to w dłuższym czasie ruletka , gdzie zerem jest prowizja od transakcji .