najgorszy scenariusz jest taki jak podadza info ze rozmowy zostały zerwane i umowa ie dojdzie do skutku, w sumie list intencyjny to nie jest nicwielkiego to tak jak umówic sie ze pójdziemy na kawe , zawsze mozna odwołac , bardziej wiarygodne było bu jak by podali ze podpisali umowe przedwstepna , to juz do czegoś zobowiazuje