logika tu nie funkcjonuje ..:) :)
obowiązuje realizacja "planu" ..jakiego ?? nie wiem niestety .. ale wiem że jeśli "plan" ulegnie zmianie to te akcje mogą poszybować spokojnie 50% w górę w jedną sesje bez problemu ... kwestia otwarta to z jakiego pułapu cenowego :) :) :)
ulica próbuje tylko złapać "dołki" i cieszy sie z coraz taniej kupionych akcji ale czy to oznacza popyt ?? czy na kupowaniu coraz tańszych akcji zarabiamy ?? .. zawsze mi sie wydawało że zarabiam na drożejących akcjach
nie widzę popytu do w półki nie widzę popytu nie interesuje mnie szukanie dołka na kursie nie da się na tym zarobić ..
popyt to wzrost kursu na prawdziwym wolumenie a nie na 5 - 50 akcjach .. na obecnym przykładzie - popyt to widełki kursu 10 groszy 18,30 - 18,40 brak chętnych do sprzedaży po te 18,30 i transakcji po 18,40 co minute .. tu transakcje potrafią zapadać co godzinę
CZY TO JEST POPYT ??