Rząd podjął decyzje o łączeniu. W Unii obowiązuje prawo antymonopolowe, więc musieli trochę sprzedać innym podmiotom, a nie ma dużo podmiotów, których stać na zakupy na ~0.5-1 mld zł, kolejki chętnych nie było, więc Unimot mógł sobie wynegocjować promocje. Rządzącym zależało na połączeniu, więc łatwiej się pewnie z nimi negocjowało jak było wiadomo czego chcą i nie mieli (chyba) zbytnio alternatyw. Trudno żeby prywatna firma chciała kupić jak najdrożej.
Będą dobrze zarządzać tym co kupili za ciężko zarobione pieniądze, płacą podatki w Polsce, wypłacają dywidendy, więc nie jest to zła opcja dla obywateli.
Natomiast słabo wygląda sprzedaż 30% Gdańskiej rafinerii za trochę ponad 1mld zł. Szkoda że na ten zakup Unimot był wtedy jeszcze trochę za krótki.