To że papierek jest zbierany nie ulega żadnej wątpliwości. Przykład. Któregoś dnia gdy kurs odbił od 2,90 do 3,35 ktoś sypnął kilka tysięcy i zaraz postawił batonika 20 000 na S. Nastała panika więc on opuszczał go coraz niżej. Ważne. Nie trzymał długo -naście sekund coby mu rywal nie zwinął. Jak myślicie on chciał sprzedać te 20 000?.