Skoro Ty kupiłeś drożej to oznacza że ktoś Ci sprzedał. Zastanów się kto na Tobie zarobił. Raczej nie wzywający, bo musiałby puścić komunikat (chyba że przez słupy) I nie jest obowiązkiem wzywających, abyś Ty zarobił, tylko cena ma być powyżej średniej rocznej czy jakośtam inaczej. W sumie to jesteśmy w lepszej sytuacji - możemy sprzedawać kiedy chcemy i nikomu się z tego nie musimy spowiadać, na dodatek mamy małe pakieciki. Nie chwaląc się ja sprzedałem kilka miesięcy temu swój mikropakiecik. Inwestowanie długoterminowe to jakaś bajka dla początkujących. Może wiec tak być, że kupiłeś swoje akcje ode mnie, za co Cie przepraszam. Ale niestety inwestowanie tutaj wiąże się z ryzykiem i to tyle. Wściekłość oczywiście można wylać na wzywających, ale oni mają zazwyczaj związane ręce. Nie mogą kupować na giełdzie, muszą ogłaszać wezwania i walczyć z indywidualnymi, robić komunikaty. Podwyższenie ceny pewnie nie wchodzi w rachubę, bo idzie to w miliony i trzeba dać wszystkim. Generalnie mają prze...ne. Oczywiście walczcie, ale szanse są takie jak na wzrost kursu , czyli 50/50. Tylko czas jest problemem, bo blokujesz kasą. Ustawiajcie zawsze stop-lossy! Namawiam na to wszystkich. To podstawowe działanie funduszy i profesjonalistów.