Częściowo to prawda i jest się tu pod skup. Tylko co z tego jak siedzisz na spółce wiele lat i licząc inflację, przy obecnej wycenie jest się kilkadziesiąt % w plecy. To nie sztuka tak inwestować.
Firma się rozwija, zdobywa rynki, notuje coraz to lepsze wyniki a akcjonariusze realnie „tracą”. Ci główni kompletnie nie przejmują się mniejszymi. A gdyby nie oni, nie mieliby takiego kapitału.