Nie zawsze podejmuje się idealne decyzję, nie zawsze kupuję się w najlepszym czasie, w samym dołku tuż przed wzrostami. Dla mnie ważne jest prawdopodobieństwo. Mam kupione tanio, nie mało procentowo, może nie zarobię, ale na to szanse są mniejsze niż na zarobek. Za rok, dwa, trzy ta cena będzie tylko wspomnieniem z dużym prawdopodobieństwem. Sztuka ma być sprzedać blisko dolka? Toż to głupota byłaby. Ale naganiaj dalej, nie wierzę tylko że ktoś łyka te Wasze posty. Jak ktoś to kupił to nie po to, żeby sprzedawać za 20% księgowej. Im szybciej to zrozumiecie, tym mniej kasy stracicie na szortach. Tak w ogóle co trzeba mieć w głowie żeby tak zdołowana spółkę szortować... Wasza kasa, wyrzucajcie ja w błoto, bo ani zarobku tu nie macie, ani za bardzo nic nie zbieracie.