mnie jest szkoda drobnych akcjonariuszy
spółki mnie w ogóle nie szkoda
babcia zawsze mi mówiła "Wnusiu trzeba robić to na czym się najlepiej człowiek zna"
pytanie jak można wchodzić w piłkę przy zysku netto liczonym w promilach , nie da się zjeść własnego ogona
niech teraz pochwalą się ile to te spółki w całej Europie zarobiły - jedno jest pewne prezesy zarobiły na pewno