Nie stanę, bo niesmak pozostał. Co innego pisali, a co innego zrobili.
Jedyne co widzę to szachownicę i po rozstawieniu figur i pionków.... cóż ...zrobilbym to samo co oni....sorry tak to widzę.
Oczywiście trzymam reke na pulsie...ale nadal uważam, ze to dobra i perspektywiczna inwestycja.
Moje porównanie do Amici nie wzielo sie z niczego. Przy piwie, bym Ci Steady wjasnil.... moze kiedys....
Ja nie marze, a ciezko charuje..a tu jedynie moge starac sie obalac jakies dziwne teorie....z którymi sie zwyczajnie nie zgadzam.