"Zapytany o to z kim należy porównywać Cherrypick Games bez namysłu odpowiada, że z fińską spółką gamigową Supercell.
- Docelowo chcemy być jak oni. Mieć stosunkowo mały zespół, niskie koszty i tworzyć świetne gry. W ten sposób będziemy w stanie osiągać wysokie przychody i duże marże dla naszych akcjonariuszy – mówi prezes Cherrypick Games." A skoczył na bruku...