obserwując spolke od dawna taki wniosek rzeczywiscie mozna wysnuc ze robercik maczal w tym palce. Byl taki czas kiedy obiecywal super wyniki, w I kwartale byl naciagniety wynik o dywidende. miala byc powtorka w kolejnych kwartalach. Poszla wtedy tez rekomnedacja 17 zeta. Dziwny zbieg okolicznosci, minal miesiac i na gorce bylo ostre ubieranie. Kto wychodził? nie wiadomo. Obrotow pare dobrych milionow. potem strzelil nagle że jednak przed nami kiepski kwartal i rok - od tego czasu kurs zaczal spadac. Zrobił się piekny trend spadkowy. Potem probował ratować kurs snując wizje inwstora w postaci PEquity ale przerosło ich własne ego. Myśle że chcą sobie to odbić i kombinują zrobić ten buyback po jak najniższej cenie, zeby zarobic na wzroscie wartosci akcji wlasnych- stąd - dziwnie kiepskie wyniki w najlepszym kwartale i kolejnych - tuz przed samym wykupem.
Cały ten buyback to jedna wielka operacja insiderska - przecież oni znaja najbliższe wyniki, wiedza jak to wplynie na kurs, wiedza kiedy bedzie poprawa (nagle sie odnajdzie zaginionych 3 mln zysku tak jak całkiem niedawno było, lub tyle samo zginie).