pozdrowienia z pod palm.
Tymi numerami (na pocieszenie dla was) z wystawianiem jakichs horrendalnych ilosci na S (nie widzialem siedzialem w samolocie)
nie ma co sie raczej przejmowac.Mialem cos takiego na innych papierach i njak sie to mialo do rzeczywistosci.
Faceci chetnie sprawdzaja arkusze w ten sposub..tzn co by bylo gdyby..mozna wyliczyc ile jest ukrytych np. jezeli da sie jakas ogromna liczbe na K albo S.
To ze bosiek wyszedl..jednak chocbyscie interpretowali jak chcecie nie jest dobra informacja...myslicie ,ze gdyby wietrzyli w niedlugim czasie zarobek opychaliby? a dziecinady pt.tytulem sprzedajamy i kupujemy taniej..to moze robic ulica ale nie bos.
Chlopaki niestety nie wieza w powodzenie przedsiewziecia.
Jak widac Internet funkcjonuje nawet w zaswiatach