Jeszcze trochę, a nawet zatwardziały trzon sekty, najbardziej bezmyślny i arogancki, zacznie się zastanawiać, o co chodzi w inwestowaniu. Niektórzy, co bystrzejsi, może nawet wpadną filnalnie na to , że ma to coś wspólnego z zyskami osiagnymi przez spółkę. A nie z bredzeniem kosmicznych dyrdymalow i poklepywaniem się nawzajem po pleckach z podobnymi sobie nieudacznikami znalezionymi na forum