Audytor to pewnie jakiś geriatryk, z tzw. "starej szkoły", któremu wszystko jedno co podpisuje. A spółce taki leszcz najwyraźniej pasuje bo łyka wszystkie historyjki, które mu opowiadają. Jeżeli jednak zrobią odpisy na spółki to cena będzie nie 50 ale 10-15 groszy i to nie jest żart. Wspomnicie moje słowa.