Może trochę nie na temat ale proszę zwrócić uwagę iż posłów i senatorów bez względu na przynależność partyjną połączyła maryśka. Pytanie zasadnicze czy tak bardzo zależy im na chorych czy bardziej myślą o sobie aby mogli w miarę legalnie samemu popalać, jako lekarstwo na stres po "ciężkiej pracy" ponoć w służbie społeczeństwu.
Może brutalne ale wystarczyło aby zmarł poseł zabiegający o wprowadzenie leczniczej maryśki a wszyscy szturmem ruszyli do głosowania za, a jak umierają tysiące i błagają o pomoc ZUS czy inne instytucje powołane i żerujące na naszych podatkach to mają ludzi głęboko w D.....e.
Na koniec tak bardzo się martwią o chorych czy bezczelna obłuda darmozjadów???