Wiecie dlaczego to jest memorandum of understanding a nie umowa , bo produkt nie jest dopracowany dla administracji publicznej (do tej pory wdrożenia były dla firm) , więc w memorandum of understanding zamawiający określa swoje wymagania do zakupu produktu i co należy uczynić aby go poprawić aby spełniał wymagania zamawiającego, a gdy produkt będzie gotowy to nastąpi jego zakup. To jest proste jak budowa cepa