To niezłe 104, a o 120 już nie wspomnę... Co z tego, że spółka siedzi na gotówce jak popytu brak? Mam wrażenie, że większość to zebranych to żyje marzeniami i jakimiś wyobrażeniami. Giełda jest prosta - wsparcie złamane, lecimy niżej - 96 przyciąga jak magnes (patrz dzisiejszą sesję).
Wszyscy straszą, że będą skupować i proszą o "zwalanie" kursu, a jak faktycznie kurs tam dojeżdża to się okazuje, że popytu to wcale nie ma... Proszę o szanowanie swych obietnic