Wczoraj czytałem świetny artykuł. W skrócie chodzi o to, że konserwatywne i oszczędne spółki, które nie miały żadnych kredytów bankowych a na koncie miliony oszczędności będą teraz za bezcen przejmować swoją lewarującą się konkurencję. Ja osobiście przejął bym firmę specjalizujacą się w oprogramowaniu dla administracji.