Po tym co się stało, w każdym wariancie zmiana prezesa wydaje się przesądzona. Nie wiem po co wypalać się w tłuczeniu się tego mięsa. Zaraz po zmianie prezesa, wziąwszy pod uwagę naiwne oczekiwania, na akcjach się zarobi. Co do przyszłości Orphee-Cormay, potencjału biznesowego i organizacyjnego aktualnego zarządu, nie mam złudzeń. To też skok na kasę. Sprzedaje.