Pewnie, Miedlar kupił w grudniu 883 479 akcji Yolo i wyjątkowym zbiegiem okoliczności, mając niebywałe szczęście kurs wzrósł o 500% ,a on to wykorzystał i sprzedał w styczniu. To samo było przy akcjach Labocanna, niebywały szczęściarz ten Międlar, co kupi to kurs leci w kosmos.