Z informacji wynika ze był L to Członek Zarzadu.
Jest naturalna rzeczą że w przypadku dynamicznego rozwoju firmy Zarząd ogranicza się do ustalenia zadań i kontroli realizacji tych zadań a nie do wykonywania podstawowych czynności jak do tej pory.
A z tego faktu wynika iz spółka doszła do takiego momentu iż potrzebne jest wzmocnienie pionu operacyjnego. Mówiąc językiem prostym, potrzeba ludzi do kierownictwa średniego szczebla, do ciężkiej roboty aby realizować określone cele narzucone przez właścicieli a później Zarząd.
Nie sądzę aby członek zarządu który miał bardzo dobre wyniki spokojnie patrzył że jego podwładni partolą robotę. Szczególnie że gratyfikacje zarządu są uzależnione od wyników spółki.
Oczywiście jest to moja opinia, jeżeli ktoś uważa inaczej chętnie zapoznam się z inna opiną.
Pozdrawiam