Po tym jak na wieść o wyniku wyborów urosło u nas 6,5% to już nic mnie nie zdziwi. Czym się różnią jedni od drugich? Myślałem, że inwestorzy to ogarnięci ludzie, a tu widać ulica się wypowiedziała. I oby ulica zapłakała, że dała się tak ponieść po wyborach.