Na tym ta zabawa polega. Wymęczyć niecierpliwych, tych co dzień w dzień modlą się do wykresu licząc każdy zarobione 10 groszy i kolejne 0,5% na plusie. Mało kto takie mordęgi wytrzyma i dotrwa wycieczkę na szczyt lub choćby jego okolice. Giełda uczy cierpliwości. Ile razy już życiu sprzedaliście bo wyglądało, że to już koniec i nic z tego nie będzie? Ile razy wzięliście zysk 15-20% by za dwa-trzy miesiące rwać sobie włosy z głowy bo urosło kolejne 50%?