Przecież tutaj chodzi o wiarygodność prezia (co prawda nie ma jej w ogóle, ale może coś by odbudował). Po co bredzić o skokowym wzroście zysków, wejściu na inny poziom, przejściu na GPW jeśli okazałoby się, że to tylko ściema. Myślisz, że jak za rok powie to samo to ktoś uwierzy? Spółka wyląduje na śmietniku historii.