Przecież wiadomo było, że 8 uprzewilejowanych osób, które nabyły akcje w emisji prywatnej po 0.48 gr. Jakby żadna z tych osób nie wysypała na debiucie, to zwyczajnie nie byłoby czym handlować, więc co jest dziwnego w tym infie? Akcje do wysypania się już przemieliły, na resztę zostały półroczne lock-upy. Kwestia minimalnego nawet popytu i nic nie utrzyma tej spółki w ryzykach. Oby tylko zarząd systematycznie podlewał kurs infami, wywiadami, prognozami itp.