A co do syndromu sztokcholmskiego to nie brałbym za bardzo do głowy, sam kupowałem pakiety po 0,58-0,60 następnie 0,54-0,56 i dzisiaj udało się zawinąć trochę papiera w przedziale 0,40-0,45. Powiem tylko tyle, że pomimo średniej ceny zakupu na poziomie 0,56zł jakoś nie czuję się związany emocjonalnie ze swoim oprawcą (mPay) :) Trochę postraszyli i zeszli małym wolumenem na -30% następnie odwrót i powolna wspinaczka do góry plus zbieranie wszystkiego co się tylko nawinie. To standard, nic nowego. Na Pure też niedawno pisali, że trup jak przestraszeni wyskakiwali z papiera po 6,50 i co, zadowoleni dzisiaj ze sprzedaży po takiej cenie? Na mPay zrobią podobnie, poprzerzucają się jeszcze chwilę pakietami w przedziale 0,48-0,55 i pojadą wyżej. Słabi MUSZĄ oddać, inaczej wzrostów nie będzie, następny przystanek to poziom 0,70-0,75 a dalej... a dalej to zobaczymy, potencjał jest tutaj dużo większy.
Pzdr.