W mojej ocenie, pomijając chłód na szerokim rynku związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie, to ostatnie tygodnie podaży na spółce powodowali ci posiadacze, którzy nie planują i nie chcą mieć S2B. Na pewno takich nie brakuje. Pozostają pytania - jak wiele mieli / wciąż mają akcji SNT i czy zechcą wrócić po ich sprzedaniu, jak podział zostanie dokonany. Przekonamy się sami za kilka tygodni.