Serio?
Nie w Zakopanem?
No rozumiem. Smutno?
I nie masz zysku? Ale nas przynajmniej lubisz.? Hmm?
Dlatego pomyslalem sobie, ze Ci odpisze.
Ile to lat juz bez zysku? Meczy, wiem.
No ale walcz dalej. Pamietam , ahhh to byly niezapomniane chwile. Bales sie o mnie , ze bede musial
pozbywac sie tej klody po 11 zeta.
Pij z umiarem dzis, moze w poniedzialek gdzies u kogos bedziesz mial okaze pocieszyc sie z jakiejs katastrofy.
No a co z Covid? Codziennie prawie tysiac potencjalych adresatow kondolencji. To dopiero wypas. Bierz sie do roboty. Usciski