Cholera jasna! Jeśli jutro to g*wno rozpocznie dzien od chociazby jednej setnej na minusie to wypieprzam to i nigdy nie wracam! Ilez mozna czekac na.....no wlasnie na co? Na wzrost? Na tym g*wnie slowo wzrost brzmi jak abstrakcja... to moze na COKOLWIEK byle nie spadek o 3-4% DZIENNIE? A wszystko zaczelo sie od tego PAJACA w tvn cnbc... :[