W tamtym sezonie letnimi rowery wchodziły, jak ciepłe bułeczki. Tu widzę potencjał i liczę na popyt elektryków. Co do 1,80 zł, to chyba jeszcze daleka droga. Osobiście wolałabym, aby kurs podążał w drugą stronę. Nie jestem na minusie, ale też chciałabym mieć ten komfort psychiczny