Nie no, spoko, dlatego pisałem, że to fantazje.
Chodziło raczej o to, że tę gotówkę na pożyczenie spółce miał ze sprzedaży akcji wcześniej po 3.5 zł. Dzięki temu można było pomyśleć - ok, prezes sprzedaje akcje, ale po to by chwilowo pomóc spółce. Kurs nie runął szybko, ktoś mógł to upłynnić po wyższej cenie, a następna "transza" sprzedaży była ciągle możliwa i miała szansę na dalsze upłynnianie.
Ale to tylko snucie teorii spiskowych. Tylko insiderzy wiedzą, co się dzieje. Równie dobrze akcje mogą być gdzieś w obiegu, a całość to panika, żeby pozbierać teraz od ulicy tanio. Nic takiego mnie też nie zdziwi.
To co mnie dziwi to jak mogła spółka nie wykorzystać poprawy sprzedaży pomp... Oby wykorzystali to co szykuje UE dalej:
https://www.money.pl/gospodarka/aleksandra-majda/mniejsze-podatki-wiecej-pomp-i-elektrykow-tak-ue-chce-obnizyc-rachunki-7278978030012864a.html