Widziałem już nie raz , nie dwa i nie dziesięc razy takie historie.
Spółka ogłaszała emisja będzie po cenie x , niejedna już miała chętnego do objęcia ( choć zazwyczaj określa się to w ten sposób że jest wielu potencjalnie zainteresowanych)
I najcześciej na koniec okazuje się że cena giełdowa ni cholera nie chce urosnąć do tej okreslonej przez spółkę a ci chetni do objęcia rozpływają się jak goryle we mgle.
Względnie robi się taki wał jak na Petrolu gdzie cały czas akcje są obejmowane po 10 zł choć cena waha się między 1 a 2 zł.
Jak to możliwe żeby komus się to opłaciło ? Ano wnosi się coś nic nie wartego ( np. koncesje na łupki ) bierze zapłate w akcjach , akcje wywala w rynek i jest gotówka jakaś za coś co nie jest warte złamanego centa.
Powiem Ci kolego że jeszcze ani razu nie widziałem takiego przypadku ( a siedzę tu już 7 rok) żeby jakas spółka sprzedała emisję 100% drozej niz cena giełdowa bez żadnego wała. To się nie zdarzało nawet w hossie.