Ma Pan rację, natomiast w przypadku USA sytuacja nie jest aż tak prosta. Proszę pozwolić mi psłużyć sie przykładem:
Weżmy Meksyk. Przyjmijmy na moment, że deficyt na rachunku bieżącym przekracza tam w spsób trwały 6% PKB a inlfacja przyspiesza, do tego wysoce niepewna jest sytuacja sektora finansowego. W odpowiedzi bank centralny obniża stopy. Co by się stało? Pewny scenariusz to osłabienie waluty w sposób skokowy i równie silne przełożenie na inflację, firmy posiadające zadłużenie w walucie zagranicznej bankrutują, problemy ma też Skarb Państwa.... kryzys murowany
A w USA? Po pierwsze inwestorzy posiadający dolara nie mogą wycofać się od tak, ponieważ po prostu posiadają go zbyt dużo i zrujnowaliby swoje bilanse. Po drugie amerykański rynek jest na tyle duży i jednocześnie homogeniczny, iż eksporzy (wysyłający dobra do USA) nie są za bardzo w stanie podnosić cen w ujęciu dolarowym, mimo iż w ich własych walutach dostają coraz mniej.
Oczywiście USA nie są całkowicie odporne, ale bank centralny może pozwolić sobie tam na dużo więcej.
Pozdrawiam
Dnia 2008-01-11 o godz. 21:12 kombinezon1 napisał(a):
> Witam, oczywiście zgadzam się z Panem w 100%, można by
> jeszcze dorzucić pewnie do tego tzw. "efekt
> bogactwa" przy ogólnym wzroście dochodu
> narodowego, ale czy nie uważa Pan, że taka polityka może
> doprowadzić w obecnej sytuacji rynkowej do załamania
> gospodarczego?? Czy obniżenie stóp jest tylko chwilowym
> rozwiązaniem problemu? Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
> Dnia 2008-01-11 o godz. 10:51 przemekxtrade napisał(a):
> > Witam
Podjal Pan bardzo szeroki temat, na ktory
> moznaby
> naprawde wiele napisac, prosze wiec
> pozwolic, ze odniose
> sie tylko do clue pytania
> Nizsze stopy procentowe obnizaja
> koszt
> alternatywny inwestycji przyczyniajac sie w ten
>
> sposob niejako automatycznie do wyzszej wyceny projektow
> > inwestycyjnych, a takim
> "projektem" jest
> niejako
> kazda spolka akcyjna
Pozdrawiam