Moim skromnym zdaniem sygnały płynące ze spółki wskazują, że zmierza w kierunku bankructwa (0,01 zł i zawieszone nie do sprzedania):
- brak komunikatów w porównaniu z zalewem tychże wcześniej,
- zysk na akcję za pół roku 2018 to -0,006 zł,
- zysk na akcję za 2017 -0,024 zł, a od 2015r. zysku dodatniego nikt nie widział,
- sprzedawanie i kupowanie akcji przez osoby związane w kółeczku w celu zarobienia groszy (dozwolone, ale poniżej ...),
- brak wykupu akcji własnych spółki po cenie obecnej (znaczy nie jest rewelacyjnie niska),
- jakieś dziwne operacje na akcjach, typu konwersja,
- umowy które miały być, są, a jakoś nikt specjalnie ich nie widział,
- kurs akcji niższy dwa razy niż przy wejściu na NC, przy ciągłym spadku od miesięcy,'
- groteskowe problemy z "uszczelką", której dowiezienie z kraju to góra 24 godziny, a wyszukanie potrzebnej u dostawców obcych to góra tydzień.
Brakuje jeszcze czynników kilku, jak podbitki kilkoma akcjami na otwarciu i zamknięciu, pozbycie się pakietów
przez głównych akcjonariuszy, komunikaty na podbicie, itp.
Druga możliwość, to spółka ma kontrakty, prawie dopięte zyski, a oczekiwana przez osoby związane
cena akcji jest wielokrotnie większa niż obecnie, więc odbywa się zbieranie.
Jednak druga opcja zalatuje myśleniem życzeniowym i, moim zdaniem, jest znacznie mniej prawdopodobna niż
kurs na upadłość.
Tak czy inaczej, spółka nie nadaje się do sensownego inwestowania, a w przypadku drugiej opcji,
jedynie do spekulacji (brak komunikatów).
W tej sytuacji, w zależności od względnej wielkości zaangażowanego kapitału, pozostaje sprzedać ją natychmiast lub
trzymać do upadłego wkalkulowując stratę 100%.
No, można jeszcze robić kółka, ale to dość śliskie.