Zmierzch gamedev...? Smiem watpic, przeciez to sie jeszcze dobrze nie rozkrecilo...
Dwa lata temu rynek gier na swiecie przekroczyl $100mld, polski udzial w tym torcie byl wyceniany na "zaledwie" $1,5mld.
Zajmowalismy 20 pozycje na swiecie, a to bylo juz po sukcesie Witcher 3.
Mowic ze Polski Gamedev siegnal zenitow mozliwosci to jak mowic ze polska gospodaraka przescignela gospodarke Chin i sie przegrzala.
Sadze ze spolki ktore juz sa postrzegane jako te ktore osiagnely sukces tak naprawde dopiero zaczna zarabiac bardzo duze pieniadze (CDR, 11bit, techland...) bo tort do podzialu jest ogromny, Polska ledwie go liznela a rynek caly czas rosnie bo graczy rok do roku przybywa.
Kilka lat temu bylo pare polskich gier na czolowych strochach global TS, teraz jest ich trzy razy wiecej a kolejne produkcje juz w drodze, Cyberpunk, Dyinglight 2, ze nie wspomne o ~30 tytulach Playway z ktorych mozliwe ze wyloni sie kolejny podobny do HF.
Spolek z tego sektora bedzie tez przybywac i oczywiscie niektorym bedzie powodzic lepiej innym gorzej ale generalnie kasa w polskim gamedev tez bedzie rosnac wraz z rosnacym udzialem polskich firm w rynku globalnym.